Udało się „odkryć” pewną zaletę czytnika Oyo. Otóż wbudowana w Oyo przeglądarka PDFów potrafi wyekstrahować z PDFa tekst i skalować go. Procedura nie jest idealna gdyż mało kto potrafi robić dobre PDFy (dobre, czyli takie, z których łatwo wydobyć poszczególne akapity tekstu). Ale się stara. W tym trybie całkiem przyzwoicie (choć nie idealnie) radzi sobie z rysunkami…
 |
| Kindle – całą strona |
 |
| Oyo - widok całej strony |
 |
| Oyo – strona pierwsza tryb reflow |
 |
| kindle - strona z obrazkiem |
 |
| Oyo – tryb reflow, strona z obrazkiem |
Kindle po prostu przedstawia PDFa w trybie „dopasuj do okienka” (lekko przycinając marginesy). Można tekst powiększyć, ale wówczas trzeba skakać po PDFie korzystając z dżojstika. Oyo w trybie wyświetlania całej strony nie przycina białych marginesów, co powoduje, że tekst jest nieco gorzej widoczny.
(Ponieważ oyo nie pozwala na robienie zrzutów ekranu — położyłem na skanerze i skanowałem. Jak papier to papier…)
0 komentarze:
Prześlij komentarz