niedziela, 4 grudnia 2011

Oyo ma pewną zaletę…

Udało się „odkryć” pewną zaletę czytnika Oyo. Otóż wbudowana w Oyo przeglądarka PDFów potrafi wyekstrahować z PDFa tekst i skalować go. Procedura nie jest idealna gdyż mało kto potrafi robić dobre PDFy (dobre, czyli takie, z których łatwo wydobyć poszczególne akapity tekstu). Ale się stara. W tym trybie całkiem przyzwoicie (choć nie idealnie) radzi sobie z rysunkami…

Kindle – całą strona

Oyo - widok całej strony

Oyo – strona pierwsza tryb reflow

kindle - strona z obrazkiem


Oyo – tryb reflow, strona z obrazkiem



Kindle po prostu przedstawia PDFa w trybie „dopasuj do okienka” (lekko przycinając marginesy). Można tekst powiększyć, ale wówczas trzeba skakać po PDFie korzystając z dżojstika. Oyo w trybie wyświetlania całej strony nie przycina białych marginesów, co powoduje, że tekst jest nieco gorzej widoczny.
(Ponieważ oyo nie pozwala na robienie zrzutów ekranu — położyłem na skanerze i skanowałem. Jak papier to papier…)

0 komentarze:

Prześlij komentarz