niedziela, 20 listopada 2011

Wszyscy narzekają będę i ja

Nie tak dawno chwaliłem ubuntu, które rozpoznało stojący w pokoju kombajn drukująco-faksująco-skanujący (). Instalacja oprogramowania i odpowiednich pluginów odbyła się automagicznie i wszystko pięknie działało. Później kolega upgrejdował swój system do najnowszej wersji, ja zainstalowałem od zera nową wersję. I jemu skaner działał, a mi nie. Drukowanie działa bez problemu. Podczas skanowanie oprogramowanie albo skanera nie znajduje albo podczas konfiguracji mówi, że brakuje jakiegoś plugina, pyta czy może ściągnąć i nie znajduje.
Bez skanera można żyć.
Okazuje się że wersja oprogramowania dostarczana z systemem (hplip) nie działa poprawnie i trzeba zainstalować nową wersję. Nowa wersja po ściągnięciu, kompilacji i zainstalowaniu, miała działać, ale nie działa. Subtelny błąd polega na tym, że rożne pomocnicze biblioteki w wersji 64-bitowej nie trafiają do kartotek /usr/lib i /usr/lib/scan ale do kartotek /usr/lib64 i /usr/lib64/scan. Dopiero skopiowanie ich na właściwe miejsce sprawę rozwiązuje.

0 komentarze:

Prześlij komentarz