poniedziałek, 12 września 2011

Papierowe nośniki informacji (część pierwsza)

Gdzieś na Google+ pojawiło się pytanie jak o było z programowaniem (a zwłaszcza z poprawianiem) programów w czasch (z pewnego punktu widzenia) prehistorycznych.

Pierwsz część odpowiedzi pojawiła się w strumieniu Google+. Tu zamieszczam (ciut prazeredagowaną) całość.

Podstawowymi papierowymi nośnikam informacji w tamtych starodawnych czasach była taśma perforowana i karty perforowane.

Taśma papierowa (ośmiościeźkowa) zawierała siedem bitów informacji i bit parzystości. Była czymś innym, niż używana nieco wcześniej taśma perforowana do dalekopisów. Tamta miała, bodaj, tylko pięć ścieźek.

Karty perforowane były znacznie wygodniejsze: każda linia programu była to jedna karta. Co więcej opisana w sposób czytelny do człowieka. Więc wszelkie poprawki były łatwe: należało znaleźć błędną linię kodu i zasgtąpić poprawną.

Gorzej było z taśmą dziurkowaną aka perforowaną. Wkładało się ją w dalekopis (teletype) i włączało tryb kopiowania. Trzeba było zatrzymać w odpowiednim miejscu (podgląd był na papierze), był tryb "znak po znaku". Tam gdzie był błąd wyłączało się kopiowanie. Później trzeba było dopisać to co zepsute i kopiować dalej.

Moźna też było taśmy montować (były urządzenia bardzo podobne jak te do sklejania taśmy filmowej czy magnetonowej). Raczej komputera (i edytora) nikt nie angażował ze względu na koszt czasu maszyny. Ale mieliśmy teź zajęcia interaktywne (Odra 1325 plus naście terminali i język konwersacyjny). Tam moźna było program wczytać, zedytować on-line i wyperforować (drukowanie z włączonym perforatorem) na przyszłość.

Korzystanie z kart perforowanych ograniczone było koniecznością posiadania znaccznie większych (i bardziej skomplikowanyc?) urządzeń do dziurkowania kart.

Ale we wczesnych latach siedemdaziesiątych miałem okazję pracować na całkiem nowoczesnym monitorach ekranowych w OBR Elwro....



Na zdjęciu Odra 1325 źródło: itpedia.pl

posted from Bloggeroid

0 komentarze:

Prześlij komentarz