poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Niesulice

Tym rzazem postanowiśmy spędzić wakacje w sposób eksperymentalny. I to na dwa sposoby:
1. Wybraliśmy się na kemping. Domek nowy i wyposaźony we wszystkie udogodnienia dla niepełnosprawnych.
2. Zabraliśmy ze sobą koty.

Koty są dwa: Ruda aka Leo i Biały aka Feli. Przez połowę drogi płakały okrutnie, pożniej się uspokoiły. Niestety po rozpakowaniu Biały ma kłopoty z aklimayzacją. Po przyjexdzie zaszył się w najmniej dostępny zakamarek domku i nic, nawet smakołyki nie ruszały go.

Ruda, bardzo dzielnie zwiedziła całe lokum i zaczęła się nudzić. Jej pomiałkiwania nie potrafiły brata wyciągnąć.

Pod wieczór (pierwszego dnia) ksytuacja się poprawiła: Biały oźywił się i uoc upłynęła kotom na polowaniu na różne żyjątka zasiedlające kemping.

Ale od rana wszystko wróciło ,,do normy": Biały zaszył się w kąt i nie ma go.

Ruda natomiast kombinuje jak wyrwać się na wolność.



Ruda natomiast kombinuje jak wyrwać się na wolność.



posted from Bloggeroid

1 komentarze:

  1. Ja bym się cały czas bał, że pójdą w tango. No ale trudno też być nieustannie uwiązanym.

    OdpowiedzUsuń na zawsze