wtorek, 16 sierpnia 2011

Biały

Pod wieczór (już po wysłaniu poprzedniego wpisu) biały się oźywił i wylazł i prowadził normalne życie kota (na wyjeździe). Tylko trochę dziwnie reagował na mnie. Z rana trochę podjadł, ale... Na każdy mój gwałtowniejszy ruch reagował paniczną ucieczką. W końcu przepadł w jakimś kącie. Jak moźna tak zniknąc na 30 metrach kwadratowych?


posted from Bloggeroid

0 komentarze:

Prześlij komentarz